Są takie książki, które wciągają nas jak wielkie bagno i nie chcą nas wcale wypuścić ze swoich objęć. Mają tak świetnie skonstruowaną fabułę, że z wielką przyjemnością zanurzamy się w ich skomplikowanym świecie, aby dotrzeć do finału, który przypraw nas nie tylko o gęsią skórkę, ale wielkie emocje, których nie dostarczy nam nawet zjazd na kolejce górskiej. Takie dzieła polecane są z wielką przyjemnością innym osobom. Do takich książek na pewno zalicza się “Łowca tatuaży“. Jej autorką jest Alison Belsham.

Dziwne zwłoki

Zanim jednak przyjrzymy się dokładnie fabule tej książki musimy zdawać sobie sprawę, że Alison Belsham za tą książkę zdobyła laur zwycięstwa na festiwalu Bloody Scotland Crime Writing Festival. Dodatkowo należy dodać, że była to jej pierwsza książką, która poruszała temat zagadnień kryminalnych i thrillera. Warto więc zapoznać się z takim dziełem, które zostało już docenione przez szeroki krąg czytelników oraz wybitnych znawców literatury. Oto Marni Mullins. Od wielu lat zajmuje się wykonywaniem tatuaży. Ma swoja renomę a klienci jej ufają jak mało komu. Kobieta bardzo starannie przykłada się do swojej pracy, dzięki czemu klienci zadowoleni są z jej usług. Pewnego dnia pech (lub też los!) sprawia, że Marni znajduje zwłoki, które są bardzo dziwnie okaleczone. Mordeca z ciała ofiary wyciął wszystkie znajdujące się tam tatuaże – co Marni stwierdza po oględzinach. Nie dotyka jednak ciała i jak najszybciej postanawia zawiadomić policję – w końcu to jedyne sensowne posunięcie. Do sprawy zostaje przydzielony detektyw Francis Sullivan. Jest to jego pierwsza tak poważna sprawa, dlatego wie, że musi się sprawdzić i jak najszybciej znaleźć mordercę.

O co chodzi w tatuażach?

Detektyw prosi Marni o pomoc, bo doskonale wie, że zna się ona jak mało kto na tatuażach. Dlaczego morderca okaleczył zwłoki w ten sposób? Czy chodzi mu o skórę? Stan zwłok wskazuje jednak ewidentnie, że ten psychopatyczny morderca poluje na tatuaże ofiar. Dlaczego? Dziewczyna zaczyna podejrzewać o co może chodzić mordercy. W końcu doskonale zna środowisko osób, które nie tylko takie tatuaże wykonują, ale również proszą o ich wykonanie. Marni ma jednak pewien problem. Nie ufa do końca policji i nie wie czy może podzielić się z nią własnymi przemyśleniami. Czy zrobi ten krok w stronę detektywa? Czy jednak zdecyduje się na to, aby samodzielnie rozpocząć śledztwo? Czy jednak wtedy sama nie stanie się zwierzyną na którą będzie polował łowca tatuaży? Rozwiązanie całej zagadki znajdziemy w książce pt.”Łowca tatuaży” Alison Belsham (https://www.taniaksiazka.pl/lowca-tatuazy-alison-belsham-p-1274017.html). Dawka ogromnych emocji gwarantowana.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com