Remigiusz Mróz doskonale wie jak zbudować napięcie. On doskonale wie, jak zainteresować czytelnika swoimi losami, a dokładnie losami swoich bohaterów. Pomimo tego, że jest bardzo młodym twórcą – urodzonym w 1987 roku – doczekał się już porównać do Jo Nesbo, czy też do Stiega Larsona. Czytelnicy z wielkim napięciem oczekują jego książek, a ten ich nie zawodzi. Mówi się bowiem również, że jest to bardzo płodny autor, który każdego roku zachwyca nas jakąś książką lub nawet dwoma. To on stworzył komisarza Frosta, jak również Chyłkę, która doczekała się nawet ekranizacji w postaci serialu. Teraz Mróz zaprasza nas na “Echo z otchłani“.

Powieść science – fiction

Kto jeszcze nie miał do czynienia z “Chórem zapomnianych głosów” koniecznie musi nadrobić te zaległości. W innym wypadku nie będzie mógł ponownie wejść na orbitę z ISIS Kennedy. “Echo z otchałni” to drugi tom, który jest kontynuacją losów załogi z poprzedniej części. Aby mieć lepsze rozeznanie w sytuacji należy w pierwszej kolejności nadrobić część pierwszą. ISIS Kennedy już setki lat temu opuściło macierzystą planetę. Podczas ich nieobecności na Ziemi wiele się zmieniło. To co kiedyś przypominało urodzajną ziemię, która obfitowała w piękne plony, zieleń, wodę nie zostało nic. Wszystko zamieniło się w jedną wielką pustynię. Jedyne co tam można spotkać to wiatr oraz żar, który powoduje, że warunki do życia w takim miejscu są niemożliwe. Ludzie zostali przerzedzeni. Kto mógł to uciekł. Jednak nie wszyscy mieli tak duże szczęście i zginęli. Jedynym przejawem ocalałej ludzkości są krążące po orbicie statki Ara Maxima, które na szczęście na razie są bezpieczne i nie grozi im nic. Czy jednak długo będą opierać się globalnemu kataklizmowi, który opanował już Ziemię?

Walka ze złem i ciemnością

Załoga ISIS Kennedy po powrocie po tak długim czasie jest zszokowana tym co zastaje na miejscu. Pomimo ich starań wrogowie wygrali i przejęli panowanie nad Ziemią pustosząc ją kompletnie. Wszyscy ze statku zdają sobie jednak sprawę, że to i tak nie koniec. Ich wrogowie czyhają gdzieś w odmętach wszechświata, aby przypuścić na nich definitywny atak zmierzający do unicestwienia całej ludzkości. Na dodatek jeden z wrogów nadal przebywa w komorze na ISIS Kennedy. Czy będzie miał on szansę na to, aby odkupić zło, którego się dopuścił? Jak zakończą się losy całej załogi statku? Czy ludzkość ocaleje? Tego dowiemy się z książki “Echo z otchłani” Remigiusza Mroza, który zafundował nam bardzo realistyczny obraz globalnego kataklizmu, który nie zapominajmy może również nadciągnąć nad naszą ziemię, jeżeli się nie opamiętamy.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com